Wariant koronawirusa Omikron. Czy mamy się czego obawiać?
Wariant koronawirusa Omikron. Czy mamy się czego obawiać?

Nowy wariant koronawirusa - omikron, który odkryty został w RPA błyskawicznie wszedł na pierwsze strony gazet i czołówki portali internetowych. Czy ta mutacja stanowi większe niż poprzednie zagrożenie i czy szczepionka będzie na niego skuteczna? 

Po znacznym osłabieniu się pandemii latem, kiedy sytuacja związana przede wszystkim z nowymi zakażeniami i osobami chorującymi na COVID-19, wirus znów dał o sobie znać. IV rozpędziła się na dobre, wszystko wskazuje na to, że znajdujemy się obecnie w jej szczytowej fazie. Cały czas dominującą odmianą, co potwierdziło zresztą ostatnio ministerstwo zdrowia, jest wariant Delta. Ale ponieważ wirus cały czas mutuje, szczególnie w podatnym do tego środowisku, nie trzeba było długo czekać, żeby pojawiła się nowa mutacja. Tym razem nosi nazwę - wariant Omikron.

Omikron. Co dziś wiemy o tym wariancie koronawirusa?

WHO poinformowała 8 grudnia, że wariant koronawirusa omikron wykryto już w 57 państwach na świecie. Świadczy to o tym, że rozprzestrzenia się on rzeczywiście błyskawicznie. Przypadki nowej mutacji zdiagnozowano m.in. w Czechach i Niemczech, na razie nie mamy potwierdzonych informacji, że wariant ten jest już w Polsce. Wydaje się jednak, że jest to kwestia godzin.

Omikron to piąty odmian SARS-CoV-2 uznany oficjalnie przez WHO jako budzący obawy po czterech wcześniejszych: alfie (po raz pierwszy wykrytym w Wielkiej Brytanii), becie (po raz pierwszy wykrytym również w RPA), gammie (w Brazylii) i delta, która po raz pierwszy oficjalnie została wykryta wśród pacjentów w Indiach.

Omikron wykryty został w RPA, co niestety nie jest przypadkiem. Afryka generalnie należy do bardzo słabo zaszczepionych kontynentów, średnia wieku jest też niska. Wyniki badań potwierdzają, że wszystko to stwarza dobre warunki właśnie do mutowania sars-cov-2.

Omikron a szczepionka

Naukowcy cały czas prowadzą intensywne badania dotyczące nowej mutacji. Po okresie dwóch tygodni wciąż pozostaje jeszcze wiele niewiadomych, jednak wstępne wnioski pozwalają zakładać, że bardzo ważna kwestia w kontekście skuteczności szczepionek związana jest z przyjęciem trzeciej dawki.

Pierwszymi, wstępnymi wynikami podzielił się zespół naukowców z Africa Health Research Institute w Durbanie w RPA. Przeprowadzono badania skuteczności szczepionki Pfizera/BioNTechu, próba była jednak stosunkowo niewielka. Ogólnie wykorzystano w procesie 14 próbek osocza pozyskanych od 12 zaszczepionych osób. Wszystkie otrzymały wcześniej podwójną dawką szczepionki Pfizera. Dodatkowo 6 osób przechorowało wcześniej COVID-19.

Wyniki wskazują, że przeciwciała badanych reagowały słabiej na kontakt z omikronem niż na wcześniej dominujący mający mutację D614G w białku kolca, jednak pięć na sześć osób, które były zaszczepione i przechorowały COVID-19, dalej miało stosunkowo wysoki poziom przeciwciał w odniesieniu do nowej odmiany koronawirusa.

Nowy wariant koronawirusa już niebawem?

Wirus, z którym świat walczy już od niemal dwóch lat, wciąż będzie najprawdopodobniej dalej się rozwijał - mutował, szukał przyjaznego dla siebie środowiska. W tym przypadku niezwykle istotne są dwie kwestie - testowanie oraz szczepienia.

Dobrym rozwiązaniem byłaby też możliwość sprawdzania paszportów covidowych - nie tylko w firmach ale również miejscach, w których gromadzą się ludzie.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium